Hybrydowy detoks

Czytałam, że raz na jakiś czas powinnam sobie zafundować detoks od lakierów hybrydowych, od  ponad półtora roku ciągle nosiłam hybrydy. Ponieważ dostałam w paczce od Donegal  lakiery do paznokci, postanowiłam zrobić sobie przerwę.

 

W paczce znalazł się też zmywacz do paznokci w żelu, na bazie acetonu, więc pozwoliłam sobie użyć go do zdjęcia hybrydy. I co? No i poradził sobie genialnie. Jego żelowa konsystencja pozwala na nałożenie zmywacza w miejsce gdzie jest potrzebny. Nie cieknie po rękach jak zwykły aceton, wysuszając przy tym skórę dłoni. Nie śmierdzi, nawet bym powiedziała, że pachnie

Fajny też okazał się warstwowy pilnik do paznokci. Posiada 6 odklejanych powierzchni, a kosztuje niewiele ponad 4 złote. Czyli mamy tak na prawdę za tę cenę 3 pilniczki.

Kolorowe lakiery od Donegal okazały się być bardzo trwałe. Są bardzo dobrze napigmentowane i dobrze kryją. Kosztują tylko 5,99 więc warto je zakupić.

Poniżej efekt mojego detoksu hybrydowego.

Wszystkie te produkty możecie kupić tutaj.

Przerwa trwała dwa tygodnie, nie zauważyłam, żeby moje paznokcie jakoś strasznie ucierpiały na tym, że ciągle są pokryte wieloma warstwami lakierów.

Robicie sobie przerwy od hybryd? Jak się mają Wasze paznokcie po stylizacjach lakierami hybrydowymi?

2 thoughts on “Hybrydowy detoks

Możliwość komentowania jest wyłączona.